2012-2016, czyli podsumowanie pierwszych 4 lat

Od 2012 roku (dokładnie od maja) uczę się grać na gitarze. Pierwsze swoje muzyczne przeżycie miałem w 2013 roku, kiedy to w szkolnym zespole zabrakło drugiego gitarzysty. Początkowo sceptycznie do tego podchodziłem ale wiadomo, że największe doświadczenie i motywację zgarnia się podczas grania przed publiką. Nie było łatwo, ale dało mi to sporego kopa do dalszej pracy. Szkolne uroczystości typu apele, otrzęsiny czy Dzień Edukacji Narodowej nie stanowiły zbytniego problemu. W naszym składzie (2 gitary, bas, perkusja, 2x wokal, saksofon oraz klawisze) nie brakowało różnorodności gatunkowej więc logicznym było, że podczas prób graliśmy również coś innego niż zaplanowane kawałki. Zdarzało się, że podczas próby generalnej na sali gimnastycznej zagraliśmy coś rockowego tak dla rozluźnienia sytuacji. Swoją „karierę” w szkolnym zespole zakończyłem podczas święta szkoły połączonego ze zjazdem absolwentów, w sumie było to ok. 2000 osób. Stres był niesamowity zwłaszcza w momencie, kiedy padła mi gitara (chiński paździerz, nie trzymała stroju a nie miałem zapasowej co było ogromnym błędem ale i problemem z powodów finansowych). Musiałem dzwonić po znajomego aby przywiózł mi swoją, bo inaczej nie mielibyśmy gitary (drugi gitarzysta zrezygnował z grania dużo wcześniej). Od maja 2015 roku nie gram w szkolnym zespole, ponieważ skończyłem tam edukację i cały skład się rozpadł (wszyscy skończyliśmy niemalże w tym samym czasie). Od września 2015 do końca kwietnia 2016 przebywałem w UK u siostry, gdzie codziennie pracowałem nad techniką gry.

10941763_766276926792180_2073975360_n

Poza graniem w szkole, udzielałem się też w innych zespołach. Z moją dość dobrą znajomą założyliśmy zespół folkmetalowy (The Thinkers, niestety już się rozpadł) a z kumplem mieliśmy akustyczny projekt. Poza nimi od końca 2015 r. pracuję nad własnym materiałem z ogromnymi przerwami z powodów finansowo-technicznych lecz mam nadzieję, że to się niedługo zmieni. Skupiam się najbardziej na najcięższych klimatach (death, gore, melodeath, blackened death). Moimi inspiracjami w tym temacie jest twórczość Kerim’a „Krimh’a” Lechnera, byłego perkusisty Decapitated oraz Adama Buszko z Hate. Andy James oraz Ola Englund również mają wpływ na moją technikę i styl. Chciałbym zrobić fuzję tego wszystkiego. Jak to wyjdzie – zobaczymy. Trzeba być dobrej myśli!

Reklamy

Autor: Jakub

Gitarzysta, muzyk, tekściarz, miłośnik gitar wszelkiej maści, bujający w obłokach szalony perfekcjonista artystyczny

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s